Czy znasz to głupie uczucie, że stoisz na krawędzi i masz przed sobą całe życie?
Czujesz, że jest bardzo źle a wokoło nie ma nikogo, kto Cię rozumie.
Całymi dniami leżysz na podłodze a myśli pochłaniają cały Twój umysł.
Zastanawiasz się, czy dasz sobie jeszcze radę...
W tle leci muzyka pogłośniona na maxa,
Nie słyszysz nikogo.
Czujesz się całkiem samotnie i nie potrafisz poprosić o pomoc.
Twój telefon od dawna milczy, nie ma na nim żadnych wiadomości.
Zamykasz po prostu oczy, dając ponieść się muzyce.
Chcesz, żeby ktoś wreszcie zabrał cię z tej ciemności.
Chcesz, żeby ktoś pokazał ci cień nadziei.
Chciałbyś przetrwać kolejną noc ale jednocześnie myślisz o ucieczce.
Chciałbyś na zawsze zdmuchnąć swoją świecę i o wszystkim zapomnieć.
Sięgasz coraz bardziej dna.
Czujesz się zmęczony wieczną samotnością.
Czujesz się opuszczony.
Już ledwo się trzymasz.
Czekasz choćby na jeden dobry znak.
Czekasz, aż ktoś pokaże Ci drogę z piekła.
Czekasz aż ta wojna się w końcu skończy.
Ale czy się doczekasz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz