Droga, była przyjaciółko.
Chcę Ci dzisiaj powiedzieć coś, chociaż długo myślałam, że nie będę w stanie nigdy tego zrobić.
Bardzo długo nosiłam w sobie naszą przeszłość. Wracałam do wspólnych rozmów, wspomnień i momentów, które kiedykolwiek wydarzyły się między nami. Szukałam w nich odpowiedzi, dlaczego i kiedy przestałyśmy być dla siebie aż tak bliskie. Szukałam najmniejszego momentu, gdy mogło coś się zmienić. Zastanawiałam się, czy mogłam powiedzieć coś inaczej, może zrobić coś odwrotnie niż zrobiłam...
I chyba najbardziej bolało mnie to, że nie umiałam zaakceptować wersji bez odpowiedzi. Nie mogłam pogodzić się z tym, że stało sie tak a nie inaczej.
Bo wiesz...
Byłaś kiedyś naprawdę ogromną częścią mojego życia. Byłaś osobą, której mówiłam rzeczy, o których inny nie wiedzieli. Byłyśmy razem w chwilach, które po dzień dzisiejszy wywołują chociaż delikatny uśmiech. Znałaś mnie z najgorszych czasów. Znałaś wersję, do której już nigdy nie chciałabym wrócić.
Dlatego chyba tak trudno było mi się pogodzić, że nasze drogi się rozeszły.
Długo miałam wrażenie i poczucie, że razem z tobą, straciłam część siebie. Próbowałam poukładać sobie wszystko w głowie- to, co się wydarzyło i jednocześnie to, co mogłoby jeszcze być. Myślałam, jak mogłoby wyglądać nasze życie, gdybyśmy dalej były blisko. Gdybyśmy może bardziej się postarały. Gdybyśmy pewne rzeczy sobie wyjaśniły wcześniej.
Ale dzisiaj już nie chce żyć tymi ,,gdyby".
Nie piszę tego listu, aby Cię za coś obwinić. Nie chcę, żebyś miała poczucie, że musisz coś naprawić czy wyjaśnić na siłę. Nie chcę nawet odpowiedzi.
Piszę, bo chyba po raz pierwszy umiem spojrzeć na nas, ale nie cofając już czasu. Byłyśmy dla siebie ważne- to prawda.
I mimo, że później wydarzyły się rzeczy, które bolały, nie chce by one przekreśliły też to, co było dobre. Nie chcę pamiętać do końca tylko tego złego. Chcę pamiętać także wspólny śmiech, długie rozmowy, plany i te wszystkie małe momenty. Dziękuj Ci za to, że kiedyś byłaś w moim życiu.
Ale chcę Ci dzisiaj powiedzieć, że już nie czekam.
Nie czekam na wiadomość. Nie czekam na twój powrót. Nie zastanawiam się już każdego dnia, czy nasza relacja mogłaby wyglądać tak, jak wcześniej. Zrozumiałam, że niektóre relacje muszą się zakończyć. Że czasem ludzie idą w inne strony, chociaż zakładali inaczej.
I chcę to w końcu zaakceptować.
Nie wiem czy jeszcze kiedyś nasze drogi się spotkają. Może tak, może nie. Ale jeżeli Cię spotkam, mam nadzieję, że będę umiała spojrzeć na Ciebie bez bólu. Po prostu pomyślę: ,,To była ważna osoba w moim życiu".
Ale bez gniewu.
Bez żalu.
Bez pytań, dlaczego już nie jest.
Chcę żebyś została w mojej przeszłości. A siebie chcę zabrać w końcu z miejsca, w którym za długo tkwiłam, czekając na coś, czego nie ma.
Dlaczego chcę Cię puścić. I dzisiaj pierwszy raz czuję, że mogę to zrobić.
I chyba jest to moje pożegnanie. Może nie z tobą, jako człowiekiem. Ale z tym, co było kiedyś pomiędzy nami.
Dziękuję za wszystko, co przyniosłaś dobrego. Przepraszam za to, co bolało.
I wiedz, że życzę Ci naprawdę dobrze. Ale teraz pozwalam sobie iść dalej w podróż, nie oglądając się już za siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz