17 września 2026

List o pięknej miłości

 Pisząc to, nie wiem jeszcze, co przyniesie nam przyszłość. Nie wiem, ile mamy przed sobą jeszcze: rozmów, wspólnych chwil, godzin śmiechu, minut ciszy czy po prostu tych małych momentach, które czasem okazują się tymi najważniejszymi. Nie wiem w sumie nawet, czy życie napisze nam historię, jaką bym chciała.

Ale wiem jedno- jestem niewyobrażalnie wdzięczna życiu, że Ciebie spotkałam. 

Bo odkąd jesteś w moim świecie, coś się zmieniło. Nie umiem chyba dokładnie powiedzieć co. Może po prostu nagle mój świat stał się o wiele jaśniejszy? Może zwyczajne dni, zaczęły mieć w sobie iskierkę magii, której wcześniej nie było? A może po prostu na mojej twarzy zagościł uśmiech w chwilach, w których wcześniej nie widziałam powodu do uśmiechu. 

I chyba właśnie za to pokochałam Cię najbardziej. Nie tylko za to, kim jesteś czy jaki jesteś. Ale za to, kim ja stałam się przy tobie. 

Kocham Cię za spokój, jaki mi przynosisz. Za radość, którą mi dajesz każdego dnia. Za to, że czasem wystarcza jedno Twoje słowo, żebym odsunęła troski na bok, mimo że chwilę wcześniej wydawały się one ogromne. 

Nie obiecam Ci nigdy wieczności, bo nikt z nas nie wie, co może wydarzyć się jutro. 

Ale obiecać ci mogę coś prostszego. Że dopóki jesteś w moim życiu, ja będę doceniała z całego serca każdą chwilę z tobą. 

Każde ,,dzień dobry kwiatuszku".

Każde ,,dobranoc księżniczko"

Każdą rozmowę, która miała trwać chwilę a trwała kilka godzin. 

Każdy śmiech i każde spojrzenie.

Każdy moment, gdy byliśmy tylko my. 

Chce zawsze pamiętać te rzeczy. Bo dla mnie prawdziwe szczęście składa się właśnie z nich. Nie z jakiś deklaracji czy wielkich, idealnych historii. Ale właśnie z drobnych chwile, która dają człowiekowi poczucie, że dla takich momentów warto żyć. 

I nawet jeżeli kiedyś przyjdą trudności, chcę pamiętać o tym, że miłość nie zawsze będzie łatwa. Ale zawsze będzie piękna. 

Czasem przyjdzie strach. Czasem zagości niepewność. Czasem będziemy musieli uczyć siebie na nowo. 

Ale dopóki umiemy rozmawiać, słuchać się i wybierać siebie nawet wtedy, gdy nic nie będzie idealne, dopóty uda nam się stworzyć coś wyjątkowego. 

Nie chcę być dla Ciebie osobą, która pojawiła się i po prostu zniknęła. Chcę być kimś, przy kim będziesz sobą. Kimś, przy kim nie musisz nic udawać, nie musisz nic udowadniać. Kimś do kogo możesz śmiało przyjść, gdy jesteś szczęśliwy i wtedy, gdy świat staje się dla ciebie zbyt ciężki. 

Chcę znać twoje wszystkie marzenia. Chce również widzieć jak udaje Ci się je spełnić. 

Chcę być obok Ciebie, gdy będziesz odnosił sukcesy ale również wtedy, gdy nic nie będzie ci wychodzić. Chce śmiać się z tobą z rzeczy głupich ale także siedzieć w ciszy, gdy słowa będą zbędne. 

I może brzmi to naiwnie? A może trochę zbyt romantycznie?

Ale chociaż raz nie chcę bać się, że coś może być piękne żeby było prawdziwe. Chociaż raz chce po prostu pozwolić sobie być szczęśliwą. Z tobą u boku. 

Nie wiem ile jeszcze przed sobą mamy- rok, pięć lat a może całe życie. Ale wiem, że gdyby ktoś cofnął czas, jeszcze raz chciałabym znaleźć się w momencie, gdy się spotkaliśmy. 

Jeszcze raz chciałabym przeżyć wszystkie nasze rozmowy. Jeszcze raz chciałabym widzieć każdy twój uśmiech. Jeszcze raz chciałabym Ciebie. 

Nie wiem co będzie dalej ale pierwszy raz nie potrzebuję znać od razu odpowiedzi. Wystarczy mi to, że jesteś. I że dzisiaj mogę ci po prostu powiedzieć: Kocham Cię. 

I jestem szczęśliwa, że właśnie Ciebie mogę kochać. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz