Nie gaś tylko światła.
Chcę widzieć, gdy na mnie patrzysz.
Chcę widzieć ciszę między nami,
Przerywaną jedynie głębszymi oddechami.
Podejdź do mnie bliżej.
Nie pytaj głupio czy możesz.
Moje milczenie od dawna oznacza ,,tak".
Spraw by Twoje dłonie odnajdowały powoli drogę.
Każde ich muśnięcie znaczy więcej niż tysiąc słów.
Chcę poczuć dreszcz idący przez skórę,
Gdy jesteś tak blisko mnie.
Trudno wtedy udawać, że serce jest spokojne.
Całuj mnie namiętnie tak,
Żebym zapomniała, gdzie jest granica
Między nocą a pragnieniem.
A potem już tylko zostań.
Bliżej mnie.
Jeszcze bliżej.
Bo to są chwile, gdy człowiek nie chce niczego.
Chce tylko drugiego człowieka,
I ciszę między wspólnymi oddechami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz